Czy organ kontroli wewnętrznej może wybierać zarząd w stowarzyszeniu?




 
Z racji ferii zimowych zamieszczam, krótszy niż zwykle, artykuł na temat praktycznego rozwiązania wyboru władz w stowarzyszeniach. Na wstępie należy rozważyć, czy w ogóle takie rozwiązanie jest możliwe. Zgodnie z art. 10 ust. 1 pkt 5 ustawy z dnia 7 kwietnia 1989 r. Prawo o stowarzyszeniach (t.j. Dz. U. z 2015 r. poz. 1393 ze zm.) sprawy związane z władzami stowarzyszenia określa statut, w tym te związane z trybem dokonywania ich wyboru, uzupełniania składu oraz ich kompetencjami. Z czego wynika, iż w zasadzie mamy dowolność w kształtowaniu modelu zarządzania, musi on jednak wynikać ze statutu stowarzyszenia.
Ustawa określa również jakie władze
muszą zostać powołane w stowarzyszeniu. Zgodnie z art. 11 ust. 1:
 
„Najwyższą
władzą stowarzyszenia jest walne zebranie członków. W sprawach, w których statut nie określa właściwości władz
stowarzyszenia
, podejmowanie uchwał należy do walnego zebrania członków.”
 
Oznacza to, że walne zebranie decyduje o wszelkich sprawach
stowarzyszenia, chyba że statut stanowi inaczej. Czyli znowu zostajemy odesłani
do statutu, który możemy dowolnie w tej materii kształtować. Ostatni przepis
ustawy dotyczący wprost władz to ust. 3 przywołanego już wyżej art. 11, który stanowi,
że:
 
„Stowarzyszenie
jest obowiązane posiadać zarząd i organ kontroli wewnętrznej.”
 
Po pierwsze wynika z niego, iż muszą zostać powołane dwa
organy. Po drugie ich kompetencje wynikają wprost z nazewnictwa: zarząd –
kieruje bieżącą działalnością, organ kontroli wewnętrznej pełni funkcje
kontrolne.
 

Tutaj dopiero docieramy
do istoty pytania z tematu. Czy możemy powierzyć wybór członków zarządu
organowi kontroli wewnętrznej? Czy w zakresie kontroli będzie mieścił się wybór
władz?

 
Zgodnie z przyjętym znaczeniem tych terminów: kontrola ma
znaczenie węższe (sprawdzanie, porównywanie i wyciąganie wniosków) od nadzoru
(obejmuje swym znaczeniem kontrolę + pozwala na ingerencję w działalność,
dokonywanie zmian). W takim ujęciu znaczenie językowe „organ kontroli wewnętrznej”
w zasadzie wykluczałoby możliwość wyboru i powoływania zarządu przez ten organ.
Osobiście, broniłbym jednak takiego rozwiązania z powodu kilku argumentów:
  1. art.
    2 ust. 2. wprost przewiduje, że „Stowarzyszenie samodzielnie określa swoje […] struktury
    organizacyjne oraz uchwala akty wewnętrzne dotyczące jego działalności.”
    Również wspomniany powyżej art. 11 ust. 1 na pierwszym miejscu stawia statut i
    to od niego zależy wewnętrzna struktura organizacji,
  2. nie
    godzi to w kompetencje walnego zebrania członków jako najwyższej władzy
    stowarzyszenia (rozwiązanie wprowadza tylko pośredni wybór WZCz –> KR –>
    Z),
  3. ustawa
    nie narzuca kompetencji obu organów, pozostawiając to w gestii członków
    stowarzyszenia,
  4. językowe
    znaczenie „kontroli” należy zestawić z powyższymi argumentami i zwrócić uwagę
    na charakter ustawowych regulacji struktury stowarzyszenia, którą jest
    dowolność w kształtowaniu charakteru zrzeszenia w granicach ustawy,
  5. ustawa
    nie narzuca konkretnej nazwy organu kontroli wewnętrznej, dlatego można zamiast
    komisji rewizyjnej (nasuwającej skojarzenia z kontrolą) wprowadzić np.: radę
    stowarzyszenia, której nazwa będzie wskazywać na szersze kompetencje,
  6. argumentację
    można wzmocnić jeszcze konkretnymi zapisami w statucie, np.:
    • walnemu zebraniu członków można
      przyznać możliwość odwoływania członków zarządu, dzięki czemu zachowa charakter
      najwyższej władzy,
    • od decyzji odwołującej członka
      zarządu można wprowadzić tryb odwołania do walnego zebrania,
    • wybór zarządu może podlegać
      ostatecznemu zatwierdzeniu na walnym zebraniu.
Podsumowując uważam, że powierzenie wyboru członków zarządu
organowi kontroli wewnętrznej nie
narusza ustawy. Oczywiście do takiej interpretacji należy zawsze przekonać
jeszcze sąd rejestrowy i organ nadzoru (wbrew pozorom organy badają statuty
bardziej wnikliwie niż sądy).
 

Po co takie rozwiązanie
w praktyce?

 
Możemy dzięki temu uniknąć potrzeby przeprowadzania
żmudnego procesu wyboru zarządu. Jest to dość pomocne w dużych stowarzyszeniach,
w których jest często problem z aktywnym udziałem członków w walnych zebraniach.
Dobrze to koresponduje również w sytuacji, gdy zwołujemy walne zebrania
rzadziej niż raz w roku (pod warunkiem, iż pozwala na to statut). Takie
regulacje prowadzą do większej profesjonalizacji organizacji. Organy kontroli często
są dość iluzorycznymi stanowiskami, a dzięki powierzeniu im wyboru zarządu
można lepiej wykorzystać ich potencjał. Oczywiście zawsze trzeba pamiętać, że
stowarzyszenie to zrzeszenie osób, a nie spółka, i wprowadzane rozwiązania nie
powinny marginalizować członków. Jeżeli ktoś z Was spotkał się z podobnym
rozwiązaniem zapraszam do podzielenia się doświadczeniem (czy rejestracja
odbyła się bez problemów? czy sprawdza się w praktyce?).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Powiązane posty